|
Jesteś na - strona 55 wstecz << >> dalej- Co to jest: gdy się rozbije, zwykle jest cały? - Namiot.
Jaś, Małgosia i Baba Jaga poszli na studia. Jaś na prawo, Małgosia na medycynę, a Baba Jaga na politechnikę. Po roku spotykają się by wymienić opinie. - U nas na Uniwerku mówi Jaś to wcale się nie uczymy, tylko cały czas imprezujemy. Żyć nie umierać! - A u nas na Akademii Medycznej mówi Małgosia to jest dużo nauki. Ale imprez też jest sporo. - A u nas na Politechnice mówi Baba Jaga to tylko nauka i nauka. Zero zabawy. Ale za to jestem najładniejszą dziewczyną na roku!
Ktore zwierzę jest najpożyteczniejsze ? - Baran - bo z niego używa się nawet nazwy...
W sądzie angielskim toczył się proces poszlakowy. Przysięgli uznali, że oskarżony jest niewinny. - Jest pan wolny - zwrócił się sędzia do podsądnego. - Niech pan idzie do domu i nigdy więcej tego nie robi.
W szpitalu leży nieprzytomny mężczyzna, przy nim siedzi troskliwa żona. W pewnym momencie chory budzi się, patrzy na żonę i pyta: - Byłaś przy mnie zawsze, kiedy spotykało mnie jakieś nieszczęście, prawda? - Tak, kochanie. - Byłaś przy mnie, kiedy mnie z pracy wywalili? - Tak, kochanie. - A gdy moja firma zbankrutowała, też przy mnie byłaś? - Tak, kochanie. - A gdy nam się chałupa spaliła? - Też przy tobie byłam, kochanie. - Teraz, gdy miałem ten cholerny wylew, też przy mnie jesteś? - Tak, kochanie. - Wiesz co? Ty mi przynosisz pecha!
Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojeg pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego sie lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. - "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: - "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz..." Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. - "Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: - "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca..." zagubiona');
Jedzą sobie świnie jedzonko w chlewie. Nagle jedna zaczęła rzygać. A inne na to: - Nie dolewaj bo nie zjemy!
Paulina');
Jaka powinna być idealna kobieta ? - Jak szpital: czysta, ogolnodostępna i bezpłatna!! andpaj');
Dlaczego w Wąchocku wszyscy chodzą w kaskach? - Bo wczoraj w telewizji podali że ciśnienie spadnie.
Wiecie dlaczego blondynka nie przyszła do salonu kosmetycznego? - Bo brunetka kazała jej stanąć w koncie w okrągłym pokoju! Marysia');
Wiecie co dostaje górnik po śmierci? - dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemie....
W środku nocy patrol zatrzymuje prostytutkę. Po spisaniu personaliów policjant pyta ją o zawód.
- A tak chodzę... Od latarni do latarni... - Policjant do kolegi: Wacek pisz- pogotowie energetyczne. kokesz');
Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Moj Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce.
Poszła fama, że w pewnym miasteczku jest cudowne źródełko, które leczy ułomności. I tak zebrali się przy nim ślepy, garbaty i sparaliżowany na wózku. Ślepy przemył oczy i krzyknął: - O rany, ludzie, ja widzę! Garbaty wykąpał się w źródełku i krzyknął: - O rany, ludzie, nie mam garba! Na to sparaliżowany wjechał z wózkiem do wody i krzyknął: - O rany, ludzie, mam nowe opony!
Jaś wraca do domu cały zmoczony. - Co się stało? - pyta się matka. - Bawiliśmy się w psy. - No i co? - Ja byłem latarnią...
Hostessy Kraków |
Pozew zbiorowy |
Hostessy Kraków |
Masaże Kraków |
bielizna damska sklep |
Miss mazowsza |
organizacja konferencji Kraków |
antyczne meble w stylu biedermeier |
spycharki |
Randki towarzyskie |
Studio fotograficzne do wynajęcia |
Wizażystka Kraków |
|